Jak bliska zdrady jest osoba, która lubi flirtować, nakręcać i rozmawiać na prowokacyjne tematy z mężczyznami? Każda rozmowa przebiega w ten sam sposób, dwuznaczność słów i prowokacja. Mężczyzn to kręci i jedno nakręca drugie. Często zostaje też przekroczona granica smaku dobrego żartu i rozmowa jest niesmaczna nawet słuchając tego jako osoba trzecia. Ludzie dorośli, dojrzali wiekiem, mający mężów, żony, dzieci.
Miłość czy flirt?
Nie można cały czas być poważnym, należy żartować i rozluźniać się wiadomo jednak do czego to prowadzi, gdy ktoś nie panuje nad tym co mówi? Może to bierze się z niskiej samooceny, poszukiwania adoracji, wzbudzania zainteresowania. Zastanawiające jest to, czy osoba, która nieustannie na każdego mężczyznę bez względu na wiek czy urodę reaguje w ten sam sposób a więc prowokuje rozmową i swoją wypowiedź kieruje tyko w jednym kierunku jest zdolna do zdrady. Niemalże każdy mężczyzna reaguje w ten sam sposób. Skuszony odpowiada tym samym i rozmowa idzie w jednym kierunku, kierunku skojarzeń. Pytanie czy jest to pogawędka w stylu „krowa, która dużo ryczy mało mleka daje” czy może przy odpowiednich warunkach słowa zamieniłyby się w czyny. Granica dobrego smaku często jest przekraczana i niemiło się nawet czegoś takiego słucha. Rozumiem sytuację kiedy podoba Ci się jakiś mężczyzna lub jakaś kobieta i chcemy wzbudzić zainteresowanie, prowokujemy, flirtujemy i kusimy.
Jednak dziwne jest to, że temat nakręcany jest z każdym mężczyzną nawet tym, który jest mało atrakcyjny i z wyglądu i z charakteru. Gość na którego normalnie nie zwróciłabyś uwagi a jeśli zacząłby zarywać do Ciebie to byś się załamała albo uznała za obleśne i jak najszybciej chciałabyś o tym zapomnieć. A jesteś świadkiem sytuacji, w której kobieta takiego kolesia nakręca tematem, że biedak ledwo nad sobą panuje. Przecież tego się nie da słuchać bo robi się niedobrze. Co taka osoba myśli? Nie ma hamulców? Nie wiem, nie rozumiem. Co takimi ludźmi kieruje? Nie wiem jak Ty ale ja nie umiałabym w taki sposób prowokować gościa, który kompletnie mnie nie interesuje wizualnie a widzę, że się tym jara i nakręca. Katastrofą jest napalony brzydal, który gada do Ciebie świństwa i nie daje spokoju. Na dłuższą metę można się załamać. Ale jak widać są kobiety, które nie przepuszczą okazji do takiej rozmowy nawet z kimś mało atrakcyjnym. Pytanie czy tylko rozmowy.